Witam
Chcialem się pochwalic kolega a w zasadzie jego szczescie . Wyjechal do Anglii do roboty. Zanim znalazł prace dal się namowic na wypad do kasyna. Kasyno mieli nie daleko wiec pierwszy wieczor od razu do przybytku hazardu. Nie miał duzo kasy wiec rozmienil na drobne i gral na ruletce. Zaczal od parzystych- nieparzystych. Z 20 funtow uzbieral 300. Nie zdziwiłem się- wiadomo szczescie początkującego. Nie minelo kilka dni i poszli kolejny raz. Zabral ze soba 100 funtow. Grajac tylko parzyste- nieparzyste wygral prawie 3000. Takiego farta mosial mieć czy co. Wydlo mi się to troche Malo prawdopodobne bo sam grywalem ale jednak nie ma w tym nic z kłamstwa. Wygram kupe kasy i to jest fakt. Znacie większego farciarza- bo ja nie. Ciekawy jestem ile jeszcze na tym szczesciu pociągnie bo moim zdaniem nie dlugo. Zarzeka się ze już nie będzie chodzi ale moim zdaniem to nie da rady. Kto nie poszedłby jeszcze raz wiedzac ze pieniadze leza prawei na ulicy i wystarczy się schylic. Zobaczymy jak będzie dalej ale nie wroze mu błyskotliwej kariery pewnej wygranych kariery kasynowej. Ale wracając do ruletki. Ruletka jest gra gdzie bardzo latwo wygrac duza kase i również szybko duza kase można przewalic. Wiadomo wszysko bazuje na pazernosci ludzkie. Hazard był, jest i będzie i to chyba się nidgy ludziom nie znudzi.